Nowości wydawnicze

Rzeszów

Preambuła statutu ZLP


Związek Literatów Polskich jest zawodową organizacją pisarzy. Jego członkowie, w swojej twórczości i działalności, nawiązują do humanitarnych tradycji myśli ogólnoludzkiej, które w kulturze polskiej zawsze były zespolone z troską o dobro kraju i narodu. Kontynuacja tych tradycji oraz wszechstronny rozwój współczesnej literatury polskiej stanowią przedmiot starań i pracy wszystkich członków i władz Związku Literatów Polskich.



Związek Literatów Polskich

Menu

Nowości wydawnicze 2018


Oddział ZLP w Rzeszowie, Byli wśród nas - Arkusz Poetycki, Wiersze o Annie Nowak.


Aby uświadomić sobie, co stanowi jedno z najważniejszych źródeł inspiracji twórczości artystycznej, dobrze jest przypomnieć znane, ale jakże mądre słowa Johanna Wolfganga Goethego: „Kto poetę chce zrozumieć, musi pojechać do jego kraju”. (Dywan Zachodu i Wschodu, motto do Not i rozpraw, 1819).

Stwierdzenie to może stanowić podstawę interpretacyjną większości dokonań kreatorskich Ani Nowak. Tak właśnie mówili o niej ci, którzy ją znali, używając życzliwego deminutivum jej imienia. Ania była osobą ciepłą, kochającą ludzi i życie. Taki wizerunek wyłania się z poświęconego jej Arkusza Poetyckiego Wiersze o Annie Nowak z cyklu Byli wśród nas, wydanego przez Oddział ZLP w Rzeszowie w roku 2018. Zbiór gromadzi 17 tekstów, poświęconych poetce i jeden tylko jej autorstwa, napisany dla Ludmiły Pietruszkowej, która jako bliska koleżanka i przyjaciółka wprowadziła ją w roku 1996 do rzeszowskiego Oddziału ZLP. To wspomnienie Ani o Ludmile ma także charakter epicedialny, powstało bowiem po śmierci Ludmiły Pietruszkowej. Pozostałe teksty skupiają się na przypomnieniu zarówno twórczości Anny Nowak, jak jej osobowości. Autorzy liryków to: Adam Decowski, Celina Depa, Zdzisława Górska, Mieczysław A. Łyp, Teresa Paryna, Małgorzata Żurecka – czyli bliscy koledzy poetki z rzeszowskiego Oddziału ZLP. Jak widzieli i kreowali postać tej, która odeszła? Na wstępie należy podkreślić, iż życie Ani bynajmniej nie było sielanką, jednak nigdy się nie skarżyła. Starała się, aby obraz świata, wykreowanego w jej poezji, był ciepły i piękny. Nie chciała się uskarżać, cieszyła się życiem. Tak właśnie wspominają ją autorzy tekstów. W dramatycznym wierszu: Krótka znajomość Małgorzata Żurecka pisze:
Anna dojrzały owoc.
Anna dojrzała poetka.
Anna, Anna – kobieta:

Kobieta o pięknym uśmiechu, niezwykle bujnych, starannie ułożonych, tycjanowskiej rudości włosach, w niebanalnych sukniach, o silnej osobowości i równie silnym temperamencie, o której, kreśląc jej staranny portret, Mieczysław A. Łyp pisze:
Po pierwsze: wina istnienia
zbytnio jej nie przerażała
Śpiew taniec pokusa księżyc
nęciły ją tak samo
jak dobro czułość piękno
i litera nowego wiersza
Nad wyraz jednak kochała
wielki świat kolorowy drobiazg
kryształową wazę obraz
i wieczorne światło
położonego w dolinie Rzeszowa
   Między światami. Opowieść o poetce

Kochała także przyrodę: bujne trawy, drzewa, a nade wszystko kwiaty, których mnóstwo pielęgnowała starannie w swoim ogrodzie w Hermanowej. I właśnie Hermanowa była jej krajem, jej małą ojczyzną. Prawie 30 lat mieszkała na Podkarpaciu, ale to w Hermanowej był jej ukochany, piękny, jasny dom na zielonym wzgórzu, niezwykle gościnny, otwarty dla wszystkich. Wspaniale zadbany ogród zadziwiał różnorodnością, a każdy gość był obdarzany bukietem. Po jej śmierci, jak pisze Zdzisława Górska, „Uśmiech zamarł na drzwiach domu”
Czerwiec jak wtedy pachnący,
ale zrezygnowanie piwonie
przymierają różem
złote rybki nie spełniają
życzeń nikomu
nenufary otwierają się
automatycznie, na szyfr słońca,
nie czekając na zachwyt
Jaśmin otula zapachem
nielicznych gości,
gubiąc kremowe łzy płatków
   Ogród bez Ciebie

Ania Nowak była osobą akceptowaną przez społeczność Hermanowej, otwartą na wszelkie inicjatywy, spotkania z czytelnikami, szeroko pojętą działalność charytatywną. Placówki kulturalne Tyczyna oraz Szkoła Podstawowa w miejscowości jej zamieszkania po jej odejściu nadal organizują spotkania literackie, poświęcone jej twórczości.

W wierszach zebranych w Arkuszu Poetyckim koleżanki i koledzy dają wyraz swojemu przekonaniu, iż Ania Nowak z pewnością jest w niebie, być może nawet egzystuje tam jako anioł. Taki obraz kreuje Celina Depa:
Jestem ci winna pożegnanie
kołyszę w myślach
otwarte ramiona naszych rozmów
zazdroszczę niebu radości spotkań
ale przecież święci
też potrzebują przyjaznych dusz
zapewne tłoczą się wokół ciebie
a ty jak zwykle prosto i szczerze tulisz do serca
białe skrzydła anielskich dusz
   Świetlisty promień

Każdej z tych kreacji towarzyszy oczywiste w takich sytuacjach poczucie pustki, bólu, nieodwracalnej straty. Jak pisze Teresa Paryna „Nasz czas to przecież // długa lista pożegnań”. Ta sama autorka odwołuje się do autentycznie zaistniałej sytuacji w wierszu Przeglądając fotografie:
I wrócisz tak zwyczajnie
jakby tej śmierci nie było.
W progu zawołasz- słuchajcie!
Niebo mi się przyśniło…

Była kiedyś taka rozmowa z Anią Nowak, która opowiadała, że straciła na chwilę świadomość, siedząc przy swoim biurku. Kiedy się ocknęła, stwierdziła, że prawdopodobnie umarła i jest w niebie. Zaskoczył ją widok stojącej obok paprotki – zdziwiła się, że w niebie są takie same paprocie, jak w jej domu. To na szczęście nie była jeszcze ta chwila. Ta chwila przyszła 30 stycznia 2009 roku po dramatycznej walce z chorobą w szpitalu w Rzeszowie. Jak przejmująco stwierdza Teresa Paryna w tekście A Anny już nie ma tu…: Po poetach zostają często niedokończone wiersze,
a nade wszystko wielka przeraźliwa cisza.
Tomik ten ma charakter wspomnienia – ma pomóc ocalić od zapomnienia postać poetki i jej twórczość. Stąd różnorodność gatunkowa: psalm, opowieść, epitafium, epicedium. Całość starannie dopracowaną graficznie i konstrukcyjnie dopełniają obrazy i zdjęcia, służące zarówno utrwaleniu ulotnych chwil, jak i stworzeniu stosownego nastroju.


Hanna Krupińska-Łyp, Wstęp


 

» Oddział ZLP w Rzeszowie, Byli wśród nas - Arkusz Poetycki, Wiersze o Annie Nowak, O/ZLP w Rzeszowie, Rzeszów 2018


Nowości wydawnicze

Mirosław Osowski - Świniobicie i nowe opowiadania.


Opowiadania Mirosława Osowskiego są ciekawe, sprawnie napisane i niewątpliwie dobrze się je czyta. I nie jest rzeczą najważniejszą, że przynoszą obraz wsi tradycyjnej, bez akcesoriów nowoczesności. Osowski nie dąży w swych opowiadaniach do pokazania „etnograficznego” obrazu wsi, chłopskiej obyczajowości, tradycji, przywiązania do ziemi. Nie panuje tu wszechwładnie gwara jak np. w najwcześniejszym utworze Osowskiego, filozoficznej Bajce o gadającym koniu, nie ma drobiazgowych opisów chłopskich zajęć czy prac (nawet kiedy można by tego oczekiwać – jak w opowiadaniu Świniobicie czy Cielak). Pisarza interesują konkretne sytuacje, a przede wszystkim ludzie. Potrafi interesująco ukazywać różne postaci w banalnej codzienności i w całym ciągu życiowych doświadczeń. I daje się w tym odnaleźć pokłady wrażliwości, humanizmu, ciekawości badacza ludzkich charakterów. To ludzie nie pozbawieni słabostek, wad, małostkowości, zarazem jednak tak bardzo autentyczni w przeżyciach i doznaniach. Czasem padają ofiarą własnej słabości, czasem są uwikłani w „sidła” losu, niekiedy noszą z sobą bagaż uprzedzeń i nietolerancji. Ale są też sarmacko otwarci, beztroscy, spontaniczni, dziecinnie śmieszni w swych potknięciach i tęsknotach.
Wszystko to przedstawia Mirosław Osowski prostym, oszczędnym językiem, bez rozbudowanych zdań i wyszukanego słownictwa. Trzeba przyznać, że taki styl prezentowania postaci i opowiadania o ich losach jest funkcjonalny, przekonujący. Widać w warstwie narracyjnej i opisowej dobrą znajomość wiejskich realiów, zainteresowanie wsią i jej mieszkańcami, humanitarną więź i poczucie wspólnoty. Osowski nie pokazuje chłopa „przykutego do ziemi”, jego bohaterowie wykonują różne zawody, realizują życiowe powołania lub pokazywani są, ujawniają swe osobowości w różnych życiowych sytuacjach. Niektóre opowiadania zawierają całościowe ujęcia fabularne, mają wyraziste zakończenia, inne stanowią „wycinek” zwyczajnego życia, codzienności. Pisarz wyraźnie opowiada się po stronie podstawowych ludzkich wartości, artykułuje potrzebę wrażliwości na drugiego i tolerancji.
Trudno byłoby przypisywać opowiadaniom Osowskiego walor oryginalności, nie są one też ani zupełnie nowym spojrzeniem na wieś, ani – tym bardziej – obrazem wsi z początku XXI wieku. Ale sądzę, że to ciekawe, sprawnie i żywo opowiedziane historie ludzkie, przypominające dawne gawędy. Historie, które wciągają czytelnika, odkrywają sporo prawdy o człowieku, „brzemieniu spraw ludzkich”. To opowieści wiarygodne, nacechowane prostotą i humorem, ale i jakąś mądrością odwiecznych prawd naszej egzystencji. I ta ich wartość jest sporym czytelniczym atutem.


Ryszard Mścisz


 

» Mirosław Osowski - Świniobicie i nowe opowiadania, WDS, Sandomierz 2018, ss. 150


Nowości wydawnicze

Mariusz Marczyk - Z Psalmami w góry.


Od wieków Kościół odmawia Psalmy, traktując je jako najwspanialszy modlitewnik. Przede wszystkim Psalmy były i są najbardziej istotną częścią codziennej modlitwy zakonników i kapłanów. Ale nie tylko. Myślę, że także niejeden z nas, katolików świeckich, włączył Psalmy do swojej modlitwy. Nie tylko dlatego, że stanowią one jedną z najważniejszych Ksiąg Starego Testamentu, że są nieskalanym źródłem, z którego przemawia do nas Bóg, że wypowiadając Psalmy na głos śpiewamy Bogu radosną pieśń uwielbienia, ale także dlatego, że w tych perłach ubranych w poetycką szatę odnajdujemy zapis swojego losu, swoich doświadczeń i pozwalamy na to, by Bóg do nas przemawiał poprzez nie w czasie radości, tęsknoty, lęku, niebezpieczeństwa, utrapienia i troski. W Psalmach Bóg w całej obfitości i szczodrości wyraża swą solidarność z człowiekiem. A człowiek, świadomy darów łaski i Bożych błogosławieństw wyraża swą wdzięczność uwielbieniem Pana. Dlatego właśnie Psałterz w Kościele traktowany jest jako najwspanialszy wyraz oddawania Bogu czci. A więc Psalmy są pieśniami uwielbienia, oddania chwały Bogu.
Czy my dzisiaj mamy w sobie potrzebę oddawania Bogu chwały? Czy jesteśmy do tego zdolni, by wyrazić Bogu wdzięczność za obfitość darów, jakimi nas obdarza, których często nie potrafimy sobie nawet uświadomić? …


Mariusz Marczyk, Od autora


 

» Mariusz Marczyk - Z Psalmami w góry, Wydawnictwo Książkowe Carpathia, Rzeszów 2018


Nowości wydawnicze

Edyta Pietrasz - Nad przepaścią myśli ….


Ważnym, a może najważniejszym tematem wierszy autorki jest zróżnicowany krajobraz wsi, zasiane pola, kwitnące maki i obowiązek pracy, zakodowany od pokoleń w genach. Ze środowisk wiejskich pochodzą ludzie ukształtowani pracą, dla których trud codzienny i oddanie ziemi jest wewnętrznym obowiązkiem, nie przymusem, podobnie jak zawierzenie Bogu i pokorny zachwyt nad plonem i trudem jego zdobycia. (…)

W wierszach Edyty Pietrasz zamyka się odchodzące piękno dawnej wsi i zachwyt istnieniem prostym, pokornym, wdzięcznym za wszystko. Dziś słoneczne łany zbóż maja przeciąć szerokie autostrady, łączniki dla szybkich samochodów i nieobliczalny pęd. Nie ma już miejsca dla skowronka, bo weszły kombajny, na polach nie uświadczy snopów zboża tylko zwałowaną słomę. (…)

Odnoszę wrażenie, że mimo życiowych rozterek i wrażliwości Edyta Pietrasz jest zadowolona ze swej obecności „tu i teraz” i jeszcze wiele wierszy napisze, pełnych subtelnych, poetyckich obrazów, czego mocno autorce życzę. (…)


Zdzisława Górska, O wierszach Edyty Pietrasz (fragmenty wstępu)


 

» Edyta Pietrasz - Nad przepaścią myśli …, Krośnieńska Oficyna Wydawnicza, Niebylec 2018, ss. 86


Nowości wydawnicze

Mirosław Osowski - W bliskim kręgu: recenzje i biogramy.


„W bliskim kręgu” – Osowski o pisarzach i poetach

Książka Mirosława Osowskiego „W bliskim kręgu” jest publikacją wybitnie regionalną, wydaną na użytek przede wszystkim miejscowych czytelników, bibliotek i szkół. Składa się z recenzji tomików poetyckich i prozatorskich autorów związanych środowiskowo z pisarzem, a także biogramów poetów i pisarzy pochodzących z tzw. trójkąta, leżącego między Wisłą i górnym Sanem, to jest okolic Stalowej Woli, Tarnobrzega i Sandomierza. Mirosław Osowski mieszka w tym zakątku od 34 lat i dość dobrze poznał specyfikę i historię tego niewielkiego lasowiackiego regionu. Recenzowani autorzy to jego bliscy lub dalsi znajomi, przyjaciele, koledzy, członkowie tego samego związku literackiego lub stowarzyszeń literackich, działających na tym terenie. Pisząc recenzje ich książek kierował się przede wszystkim chęcią promowania miejscowych twórców i literatury, którą tworzą. „W recenzjach swoich – jak pisze sam autor we wstępie - starałem się pokazać obok walorów, także słabości omawianych książek czy tomików. Szczególnie dotyczy to utworów prozatorskich. Miałem jednak świadomość, że były wydawane sumptem własnym, a autorzy nie byli zawodowymi literatami…”.


Ireneusz Głowala


 

» Mirosław Osowski - W bliskim kręgu: recenzje i biogramy, 2018


Nowości wydawnicze


 

Związek Literatów Polskich